Zarządzanie zespołem
Ten obszar wiedzy i umiejętności zarezerwowany jest dla wszystkich, którzy mają pod sobą zespoły pracowników. Dotyczy to kierownictwa poczynając od Top Menedżmentu, a kończąc na szefach magazynów i brygadzistach.
Tutaj mamy do czynienia ze zjawiskiem, które po kilku latach dynamicznego rozwoju struktur firm zaczyna dawać o sobie znać i zaczyna być powoli zauważane. Zjawisko to dotyczy zespołów kierowniczych, które wyrastały w firmie w oparciu o awanse wewnętrzne, co oznacza nagrodzenie awansem pracownika, który miał świetne wyniki i dobra postawę na niższym stanowisku. Za te osiągnięcia został awansowany na kierownika zespołu i znalazł się w pułapce swojej niewiedzy na temat psychologii zarządzania ludźmi. Najczęstszym przykładem jest awansowanie dobrego handlowca na kierownika regionu. Mamy tu do czynienia z bardzo poważnym skutkiem niedopasowania kompetencji do zadań. Otóż, ów awansowany człowiek dobrze umie sprzedawać, co na stanowisku szefa grupy handlowców staje się drugoplanowe i powinno służyć głównie weryfikacji działań handlowców. W oczekiwaniach zwierzchników awansowanego rodzą się nagle nowe oczekiwania motywacja zespołu, wzrost efektywności handlowców, rozliczanie z zadań, rekrutowanie, ocenianie, zwalnianie i tu się zaczynają przysłowiowe schody. Co dzieję się najczęściej ? Młodzi menedżerowie zespołów stosują metody zarządzania oparte nie o wiedzę (bo skąd ją mają mieć?), a zarządzanie zoologiczne, czyli widzimisie. Każdy chce dobrze i robi tak, jak uważa, że będzie najlepiej. Nie ma w tym nic dziwnego, bo robić dobrze można przede wszystkim o wiedzę co i dlaczego znaczy dobrze, a takiej wiedzy firma już nie zapewniła
W ostatnich latach przygotowaliśmy wiele zespołów menedżerskich do zarządzania zespołami i podczas pracy mieliśmy obraz jak bardzo nie zadbano w firmach o podążanie z wiedzą i umiejętnościami za nadanymi nowymi kompetencjami awansowanego pracownika.
Na naszych warsztatach zajmujemy się przerabianiem widzi misiów na wiedzę i umiejętności.




Partnerzy: 

